Najlepsze francuskie filmy na jesienną chandrę

Poranki coraz częściej witają Cię chłodnym powietrzem rumieniącym policzki. Tak, wiem, że tego nie lubisz, ale jak to mówią…c’est la vie! Liście wirują na wietrze, a dni stają się nieubłaganie krótsze. To niewątpliwy znak, że nadeszła jesień, a wraz z nią długie wieczory. Gruby koc, kubek gorącej czekolady, pomarańcze przyniesione rano z targu, miło? Przydałoby się jeszcze jakieś dobre kino, najlepiej francuskie!

IMG_1608
Ogrody Tuileries jesienią
Zapraszam Cię na subiektywny przegląd najlepszych francuskich filmów na jesienne wieczory!
  1. Pan od muzyki (Les choristes). To jeden z tych filmów, które na długo zapadają w pamięć. Gérard Jugnot (występujący w filmie jako Clément Mathieu) obejmuje posadę nauczyciela muzyki w poprawczaku. Jeśli jesteście fanami „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”, to ten film z pewnością Wam się spodoba. Niezwykła muzyka, historia chwytająca za serce i świetni aktorzy. Czy muszę Was jeszcze przekonywać, że warto?
  2. Przychodzi facet do lekarza (Supercondriaque). Zabawna komedia w reżyserii Dany’ego Boona, który tym razem karykaturalnie przedstawił postać młodego mężczyzny, książkowego przykładu hipochondryka. Mnóstwo zabawnych sytuacji i beczka śmiechu, śmiało możecie zarezerwować ten film na wieczór w gronie przyjaciół.
  3. Jeszcze dalej niż Północ (Bienvenue chez les Ch’tis). Mam ogromny sentyment do tego filmu, bo był pierwszym, który udało mi się obejrzeć w całości po francusku. Lubię do niego wracać, kiedy dopada mnie jesienna chandra, a za oknem szaleje wichura. Komedia wobec której trudno pozostać obojętnym. Francuski humor w nowym wydaniu, jednak gdzieś z tyłu głowy ten film przypomina mi odrobinę przygody znanego żandarma z Saint-Tropez. Po obejrzeniu tej komedii, żarty Francuzów na temat północy i południa przestaną być Wam obce.
  4. Facet na miarę (Un homme à la hauteur). Historia o tym, jak zgubiony telefon może przyczynić się do interesującej znajomości z wyjątkowym mężczyzną. O miłości, przełamywaniu własnych barier, akceptacji i o tym, że nie warto słuchać innych ludzi, którzy nie zawsze dobrze nam życzą. Wszystko okraszone błyskotliwymi dialogami i rewelacyjnym aktorstwem. Dorzućcie butelkę wina i piątkowy wieczór z drugą połówką jak malowany.
  5. Patients. Komedioramat, którego premiera miała miejsce 1 marca 2017 roku. Reżyserem filmu jest francuski poeta Fabien Marsaud. Główny bohater filmu- Ben (Pablo Pauly), ulega poważnemu wypadkowi, na skutek którego zostaje sparaliżowany. By nauczyć się żyć ze swoją niepełnosprawnością, Ben trafia do centrum terapeutycznego. Tam poznaje innych ludzi, których życie także naznaczone jest chorobą. Potężna dawka dobrego humoru i nadzieja na to, że prawdziwa przyjaźń wciąż istnieje.
  6. Nietykalni (Intouchables). Od dawna zabieracie się za obejrzenie tego filmu, ale jakoś nie było okazji? Postarajcie się nadrobić zaległości tej jesieni. Nietykalni to bardzo lekka, przyjemna w odbiorze komedia. Sparaliżowany milioner (François Cluzet) zatrudnia do opieki mężczyznę, który właśnie wyszedł z więzienia (Omar Sy). Różnica charakterów i twarda rzeczywistość jedynie dodają animuszu całej historii. Przed Wami prawie 2 godziny doskonałej rozrywki! Ponadto, jeśli dopiero co zaczynacie uczyć się języka francuskiego, bardzo polecam Wam obejrzenie także innych filmów z Omarem Sy (poszukajcie wersji z francuskimi napisami). Zdziwicie się, jak wiele już umiecie!
  7. Amelia (Le fabuleux destin d’Amélie Poulain). Są takie filmy, które nigdy się nie znudzą. Taką produkcją jest dla mnie „Amelia”. Samotna dziewczyna mieszkająca w maleńkim mieszkaniu na Montmartre, pewnego dnia odkrywa w swojej łazience tajemniczy skarb. Od tej chwili jej życie nabiera barw i sensu. Amelia postanawia uszczęśliwiać ludzi. Ten film to fantastyczna podróż w świat dziecięcych marzeń, pośród ulic przedwojennego Paryża, mieszanka groteski i magii. Do tego muzyka w stylu retro i architektura art-nouveau. Prawdziwa uczta dla zmysłów.
  8. Za jakie grzechy, dobry Boże? (Qu’est-ce qu’on a fait au Bon Dieu?). Kolejny film poruszający problemy ksenofobii. Claude i Marie to szczęśliwi rodzice czterech córek. Do tej pory wydali za mąż trzy. Każda z nich wybrała jednak na towarzysza życia mężczyznę o odmiennej religii. Zdesperowani rodzice liczą na to, że tym razem będzie inaczej. „Za jakie grzechy, dobry Boże” to komedia, która w zgrabny sposób obala stereotypy serwując przy tym solidną dawkę dobrego humoru.

A jaki jest Twój ulubiony film, do którego chętnie wracasz jesienią? Podzielcie się proszę swoimi propozycjami, dobrych filmów nigdy dość.

Bisous z tonącego w morzu kolorowych liści Paryża! 😉

IMG_1606.JPG
Tuileries
Reklamy

36 odpowiedzi na “Najlepsze francuskie filmy na jesienną chandrę”

  1. Z wszystkich tych filmów oglądałam tylko Nietykalnych i muszę przyznać, że ten film mi się spodobał i poruszył, co rzadko się zdarza 🙂 Za francuskim kinem nie przepadam – owszem, podobno ma ono klasę, ale nie zawsze ona do mnie trafia 😛 Poza tym nie przepadam za brzmieniem tego języka :C

    Polubienie

  2. Bardzo fajne zestawienie. Widziałam wszystkie oprócz „Patients”. Właśnie obejrzałam zwiastun i nabrałam ochoty. Natomiast ostatnio obejrzałam „Facet na miarę” i muszę powiedzieć, że już dawno nie widziałam tak dobrej francuskiej komedii romantycznej. Duet Dujardin i Efira wymiata 😉

    Polubione przez 1 osoba

  3. Świetna lista! Widziałam prawie wszystkie filmy (oprócz trzech, już wpisałam sobie na listę „do obejrzenia”!). Uwielbiam „Za jakie grzechy, dobry Boże?”, poleciłam całej swojej rodzinie 🙂 A widziałaś może „Les femmes du 6eme etage”? Też bardzo fajny 🙂

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s