Z wizytą u Stasia Leszczyńskiego

Od dwóch tygodni zabieram się za ten wpis i ciągle coś mnie rozprasza. Powiem Wam, że wrażeń mi ostatnio nie brakuje. Końcówka roku szkolnego, całkiem niedawna powódź, manifestacje i strajki w Paryżu, a na deser piłkarskie mistrzostwa Europy. Balkony sąsiadów poobwieszane są flagami. Dopiero kiedy wyjdę z domu i pozwolę sobie na oglądanie tych wszystkich kolorów, dociera do mnie, w jak bardzo multikulturowym społeczeństwie żyję. I pomyśleć, że rok temu nawet przez myśl mi nie przeszło, że znajdę się w Paryżu. Życie potrafi zaskakiwać…

Czas nadrobić blogowe zaległości. Macie ochotę na wycieczkę? Zapraszam Was do uroczego Nancy!

DSCN1243.JPG

Coś dla wielbicieli architektury, historii i niestrudzonych poszukiwaczy śladów polskości, poza granicami kraju. To właśnie Nancy, położone w północno- wschodnim krańcu Francji, zauroczyło króla Stanisława Leszczyńskiego. Znacie tego pana? Jako książę Lotaryngii dwukrotnie zasiadał na polskim tronie. Większość życia spędził jednak na obczyźnie, gdzie chętnie wspierał artystów. W swoim pałacu w Lunéville, położonym nieopodal Nancy, często gościł Woltera i Monteskiusza. To właśnie Leszczyńskiemu Nancy zawdzięcza budowę  jednego z najpiękniejszych placów w Europie. W samym sercu Placu Stanisława odnajdziemy gigantyczny posąg króla, który dumnie spogląda na mieszkańców. Tuż obok, w uroczych uliczkach starego miasta kwitnie handel. Miejscowi sklepikarze i restauratorzy zręcznie umieścili imię Stasia w nazwie swoich butików. I tak oto mamy: „A La Table du Bon Roi Stanislas”, „Stanislas Echecs”, ” Hôtel le Stanislas” i tym podobne kwiatki.

DSCN1286.JPG

DSCN1265.JPG

Jak spędzić czas w Nancy?

Przede wszystkim wybrać się na Place Stanislas, który stanowi główną atrakcję w mieście. XVIII-wieczna architektura, pomnik Stanisława, fontanny Amfitryty i Neptuna, łuk triumfalny oraz mnóstwo złoceń. Wszystko to robi wrażenie.

DSCN1285-001.JPG

 

DSCN1272.JPG

DSCN1299.JPG

DSCN1293.JPG

 

Następnie 2 gałki lodów od Amorino i spacer po Parc de la Pépinière. W ciągu jednego dnia udało mi się odwiedzić aż 3 tutejsze parki! Trzeba dodać, że wybierając się do Nancy, weekend spokojnie wystarczy Wam na zwiedzanie. Nie jest to duża metropolia, raczej urocze miasteczko, w którym odnajdziecie odrobinę spokoju. Być może nawet pozwolicie ponieść się odrobinie fantazji, gdyż na miejscy czeka na Was zaczarowana dorożka i takie idylliczne miejsca:

DSCN1251-001.JPG

DSCN1252.JPG

DSCN1303-001.JPG

Ale przejdźmy do tego, z czego Nancy słynie, czyli do art nouveau. To tu rozkwitła sztuka artystycznego szkła, głównie za sprawą Emile’a Gallé i braci Daum. W Muzeum Sztuk Pięknych odnajdziemy przepięknie dekorowane wazony od czasów secesji aż po art déco. Warto wybrać się do Musee de l’Ecole de Nancy oraz do Willi Majorelle, która znakomicie wpisuje się we francuską architekturę art nouveau. Roślinne motywy pokrywające fasadę budynku, półokrągłe okna, ceramiczny kominek, witraże i majestatyczne schody. Czujecie tą atmosferę?

DSCN1200.JPG

DSCN1214.JPG

DSCN1348.JPG

DSCN1354.JPG

Na kolację polecam Wam miejscowe burgery. Tak, burgery, dobrze słyszeliście. Domowe, ogromne, z dodatkami i sosami tak wymyślnymi jak ser kozi w sosie figowym. Pycha! Zrobiliście się głodni? Ja tak i już mi tęskno za Nancy. Wybierzcie się koniecznie jeśli będziecie kiedyś w pobliżu.

IMG_5672
http://www.voyou-burger.com

Jeszcze kilka migawek z Nancy 🙂

DSCN1226.JPG

DSCN1229.JPG

DSCN1295.JPG

DSCN1297.JPG

DSCN1301.JPG

À bientôt,

J.

Reklamy

One Reply to “Z wizytą u Stasia Leszczyńskiego”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s